|
 |
| |
|
 |
|
| |
 |
 |
 |
 |
|
|
 |
|
|
| |
Sport: Derby Kaszub dla Cartusii
|
|
| |
|
|
 |
Trzy gole, trzy punkty
Spore emocje wzbudzały środowe derby Kaszub. Na boisku przy ul. 3 maja drużyna Cartusii podejmowała kościerską Kaszubię. Gospodarze nie dali gościom żadnych szans.
Pierwsza połowa meczu nie obfitowała w udane akcje. Na początku spotkania częściej przy piłce byli piłkarze z Kartuz, którym wyraźnie bardzo zależało, by przełamać złą passe, jaka od kilku miesięcy im towarzyszyła. Przypomnijmy, że przez ostatnich siedem spotkań ani razu nie udało im się wygrać.
Przez pierwsze 45 minut spotkania Kaszubia jednak nie pozostawała w tyle za gospodarzami. Piłkarze z Kościerzyny starali się wykorzystać każdą nadarzającą się okazję, by zagrozić bramkarzowi Cartusii. Udało im się jednak wywalczyć zaledwie kilka rzutów rożnych, których jednak nie wykorzystali.
Celnych strzałów na bramki w pierwszej odsłonie meczu właściwie nie było, bramkarze nie mieli więc zbyt dużo pracy.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja po przerwie. Początkowo inicjatywę przejęli piłkarze z Kościerzyny i zapowiadało się na to, że po raz kolejny Cartusia nie zdobędzie kompletu punktów. Na szczęście dla gospodarzy, akcje Kaszubii nie były do końca precyzyjne, a tym samym nieskuteczne.
Cały obraz meczu zmienił się dopiero w 55 minucie po rzucie rożnym dla Cartusii. Piłkę celnym strzałem umieścił w bramce 22-letni Artur Formela i zmienił wynik na 1:0 dla gospodarzy. Raz za razem z coraz większym animuszem atakowali oni bramkę gości, kilkakrotnie doprowadzając do naprawdę groźnych sytuacji. Jednak dopiero akcja w 67 minucie zakończyła się celnym strzałem pomocnika Tomasza Banaszaka. Nawet tak doświadczony bramkarz jak Janusz Kafarski nie miał żadnych szans, by uchronić Kaszubię przed utratą drugiego gola.
Gospodarze, mimo dwubramkowego prowadzenia nie spoczęli jednak na laurach i nadal atakowali. Już po kilku minutach kolejnym wspaniałym strzałem z dystansu popisał się Artur Formela. Niestety piłka przeleciała tuż na poprzeczką. Chwilę później 19-latek Karol Domjan stworzył groźną dla gości sytuację, ale strzelona przez niego piłka trafiła w słupek. Na okazję długo nie czekał Formela. Odbitą od bramki futbolówkę precyzyjnie umieścił w siatce zdobywając dla Cartusii kolejny gol. Już na 10 minut przed końcem spotkania wiadomo już było, że goście nie odrobią straty trzech bramek i mecz zakończy się zwycięstwem gospodarzy.
Przypomnijmy, że pierwotnie derby Kaszub miały zostać rozegrane 10 kwietnia. Mecz został odwołany w związku z tragedią prezydenckiego samolotu.
Tomasz Przysiężny
Cartusia Kartuzy - Kaszubia Kościerzyna 3:0 (0:0)
Bramki zdobyli: Formela w 55 i w 80 min, Banaszak w 67 min.
Składy drużyn:
Cartusia: Banaszak (od 71 min. Gruchała), Bubienko (od 88 min. Kempiński), Czyżniewski, Domjan, Formela (od 83 min. Cyman), Grzędzicki, Kordyl (od 86 min. Mitura), Karasiński, Mach, Rubin, Stencel.
Kaszubia: Banaczek, Bieliński, Grzywacz, Kafarski, Klawikowski, Krysiński, Kubsik (od 42 min. Wysiecki), Kwietniewski (od 75 min. Badyan), Lewosz,Wojtkiewicz, Żuk.
KOMENTARZE PO MECZU
Graliśmy pod presją derbów
Komentarz Dawida Klawikowskiego – trenera Kaszubii Kościerzyna
Przyjechaliśmy do Kartuz z nastawieniem wywiezienia trzech punków, a przynajmniej wywalczenia remisu. Nie udało się jednak tego zrealizować. Wyszliśmy trochę zdenerwowani na ten mecz, pod presją, że to derby Kaszub. Poza tym Cartusia od pierwszych minut narzuciła nam swoje tempo gry. Gospodarze grali konsekwentnie, z większym zaangażowaniem i myślę, że głównie dlatego ten mecz wygrali. Liczyłem na to, że wywieziemy z Kartuz chociaż jeden punkt, ale widać było, że nasi rywale grali bardzo ambitnie i z nastawieniem na zwycięstwo, co też im się udało osiągnąć.
To był bardzo ważny mecz
Komentarz Adama Adamusa – trenera Cartusii Kartuzy.
Od siedmiu kolejek nie wygraliśmy żadnego spotkania, były tylko remisy i jedna porażka. Dlatego bardzo potrzebowaliśmy zwycięstwa, żeby drużyna uwierzyła w siebie. Pierwsza połowa była nieciekawa, było mało akcji. Gra zaczęła się dopiero w drugiej połowie, od strzelenia pierwszej bramki przez Formelę. Wtedy zespół pokazał, że potrafi grać, czego dowodem było zdobycie kolejnych dwóch goli.
Cartusia nie gra może ładnego futbolu w porównaniu z sezonem jesiennym, ale wynika to z problemów personalnych. Nie wszyscy nasi piłkarze mogą obecnie wyjść na boisko. Nie stać nas teraz na bardziej otwarte granie, ale piłkarzom na pewno nie brakuje ambicji. I z takim też nastawieniem podeszli do środowego meczu, który był nie tylko kolejnym III-ligowym spotkaniem. Derby rządzą się własnymi prawami i spotkanie z Kaszubią traktowaliśmy bardzo prestiżowo.
(top)
|
 |
| |
|
| |
|
|
|
|
652 raz(y) oglądano.
|
 |
|
 |
 |